poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Co w trawie piszczy

Hej!

Nie miałam w ogóle weny do napisania nowego wpisu.
Jeszcze dodatkowo strasznie demotywuje mnie to, że mój laptop się zepsuł - karta sieciowa coś nie łączy mnie z internetem. Obecnie latam pomiędzy dwoma komputerami, moim laptopem - o wiele lepiej ćwiczy się jak ma się filmik na poziomie oczu^^ - a także mojego brata. Mój brat obecnie przebywa w Ameryce i do października mogę bez przeszkód korzystać z jego komputera.
Ale jak to zwykle bywa, na tych dwóch urządzeniach mam różne rzeczy a nie chce mi się ich przesyłać. Zbieram się do naprawy laptopa, ale miesiąc ich mija i jakoś nic nie idzie.^^

Seriale

Jak pewnie można zauważyć, po uważnym śledzeniu mojego bloga, zaprzestałam oglądania seriali. Wynika to z tego, że jeden z najlepszych a przynajmniej najlepiej działających odtwarzaczy zniknął ze strony z której korzystam. Reszta odtwarzaczy mnie w ogóle nie satysfakcjonuje. I mam dużą przerwę, chociaż dotyczy to nowości, bo ostatnio zakończyłam pierwszy sezon Lost. Lost mam na płytach, bo jestem dużą fanką tego serialu. Brakuje mi tylko 3 sezonu i właśnie sama siebie zmotywowałam do zakupu. Oglądam do dwóch odcinków dziennie. Po powrocie z pracy, robię sobie jedzonko i siadam do oglądania. Te 45 minut jest takie akurat na zjedzenie, napicie się a potem ruszenie do ćwiczeń.
Anime

Zakończyłam oglądania Psycho-Pass, jestem na bieżąco Tokyo Ghul. I jestem w trakcie szukania czegoś co by mną tak zawładnęło jak te dwa anime.

Break Blade - anime o mechach, wojnie. Obejrzałam, ale miał tylko 12 odcinków. Mangi jeszcze nie zaczęłam bo odtrącają mnie jej skany niestety. Kurczę, naprawdę mogłoby być znacznie więcej odcinków ;_; Ciekawy świat i bohaterowie, trochę jak Naruto i Sasuke, ale jednak w jakiejś doroślejszej formie.

W SOA zatrzymałam się na 14 odcinku i nie wiem kiedy przypłynie mi fala na włączenie kolejnego. Jeszcze zanim dotarłam do 12 odcinka miałam trudności ze skuszeniem się na kolejny. No cóż, taka już jestem.

W tym czasie próbowałam zacząć wiele różnych anime, jak Fate/Stay Night, jestem po dwóch odcinkach i jak na razie mnie nie zadowoliło. Brave 10 - dużo ładnych chłopaków do obejrzenia, ale czy coś po za tym? Też jestem po dwóch odcinkach i główna bohaterka mnie zniechęciła.
Nawet zaczęłam znów oglądać Kuroshitsuji, ale jak zwykle tylko się znudziłam.

I tak wpadłam na dwa nowe tytuły Akame Ga Kill i Aldonoah.Zero
Pierwszy tytuł poznałam dzięki Sourcefed Nerd i ich recenzji, dałam temu szansę i po dwóch odcinkach jestem nawet zadowolona. Chociaż....
Aldonoah.Zero też poznałam dzięki jednej recenzji tych paru odcinków co wyszły i gdyby nie to, że muzykę robi Hiroyuki Sawano - znany z Attack on Titan (więc musi być epicka) i napisał to Gen Urobuchi - Psycho-Pass! Nie mogłam nie zobaczyć tego.
Jak na razie Aldonoah.Zero ma niesamowitą muzykę, którą bym oddała Akame Ga Kill - bo nawet główny bohater zachowuje się trochę jak Eren^^ I ma paru fajnych bohaterów, ale główny protagonista... jest jak robot. I ok, oglądając Psycho-Pass ma się podobne wrażenie co do bohaterki, ale jednak aż tak nie odczułam tam braku emocji jak tu. Czy ten brak jest specjalnie robiony? Czy nasz bohater został wypruty z emocji przez coś? Mam nadzieję, że jakoś go polubię.

No i z dumą mogę napisać, że wreszcie wzięłam się za Neon Genesis Evangelion, taaa.... wreszcie odepchnęłam wszelkie uprzedzenia i udało mi się przejść dwa odcinki. Zobaczymy jak będzie. Te syndrom nie-oglądania-tego-co-jest-bardzo-popularne bardzo długo mnie trzymał. 


To na razie tyle.

Pozdrawiam