wtorek, 11 lutego 2014

Pamiętniki Wampirów - moja opinia :)

Hej!

Zastanawiałam się nad tematem kolejnego wpisu. Mam parę pomysłów.^^

Dzisiaj czas na wpis poświęcony jednemu z seriali, które oglądam. Poprzednio opisałam parę i chyba wspomniałam o tym, którym zajmę się dzisiaj.

"Pamiętniki Wampirów"


Uwielbiam wszystko co ma sobie wątek nadnaturalny. Tak naprawdę to tylko takie seriale i filmy bym oglądała. Nawet w serialu "Jericho", który opisywałam na moim blogu, szukałam ciągle zombi.^^ Naprawdę. Czułam, że za rogiem musi być jakiś potwór i za każdym razem był to tylko człowiek, jaka szkoda!

Nie pamiętam jak dokładnie wpadłam na ten serial... Chyba po prostu o nim usłyszałam, bo w pewnym momencie był dość popularny i tak to się stało, że zaczęłam oglądać.

Jak na razie mamy 5 sezonów, a właściwie to jesteśmy w trakcie 5. Z czego, ja jestem na sezonie 4 bo zrobiłam sobie, chyba, roczną przerwę od oglądania.

Fabuła

Seriale opisuje perypetie młodej dziewczyny, Eleny Gilbert, która zostaje wplątana w gigantyczny konflikt wampirów z tego tylko powodu, że się narodziła. Mamy dwójkę przystojnych wampirów, braci, którzy razem z Eleną dzielnie walczą o przetrwanie z całą masę innych postaci, którzy raz giną a raz powstają ze zmarłych (wilkołaki i inne potwory). 

Głównym wątkiem spajającym wszystkie sezony (nie mam pojęcia jak to jest w 5, więc wybaczcie, ale wątpię, żeby coś się zmieniło) jest uczucie jakim darzą Elenę obaj panowie. 

Ja, oczywiście, jak zwykle kibicuję temu, który zbytnio nie ma szans, bo jest dupkiem.
Tak to już ze mną jest, niestety.

Jakie są moje odczucia?

Jest to przyjemny serial. Nie masz co robisz, siadasz i oglądasz. Lubisz romanse, siadasz i oglądasz. Jesteś nastolatkiem, a zwłaszcza dziewczyną - bierz się do oglądania! 
Mi za wiele nie potrzeba.
Jest parę fajnych postaci, jak Caroline Forbes, którą uwielbiam całościowo. Wreszcie ktoś faktycznie z jajem w serialu, nie dający sobą pomiatać.
Jest parę wkurzających postaci, jak sama Elena - w 4 sezonie przechodzi samą siebie, a zresztą aktorka ją grająca (Nina Dobrev) jest po prostu okropna. Jest śliczna i tyle. Jej głos, to jak się zachowuje, to wszystko mnie od niej odrzuca. A że jeszcze przez chyba 2 sezony lata podwójnie po ekranie, to już człowiek nie może wytrzymać XDD

Książka?

Sądząc, że książki muszą być lepsze niż seriale lub filmy zakupiłam dwa tomy.
Nigdy tak nie żałowałam wydanej kasy.
Nigdy też nie sądziłam, że serial może być 100 razy lepszy niż książka - tak kiczowaty serial!
A jednak tak właśnie jest.
Książka jest okropna, nie wiem jakim cudem to coś mogło być popularne.
Serial i książka różnią się jak niebo i ziemia, drugi tom jest tak po prostu absurdalny, że gdybym mogła to bym się porzygała od samego czytania, przepraszam, ale tak się czułam.

Nie polecam kompletnie książki, lepiej zostać przy serialu.


Jeśli lubisz romanse, ten serial jest dla Ciebie!
Jeśli lubisz Zmierzch, ten serial jest 100% dla Ciebie, chociaż nadal Damon nie nudzi się tak szybko jak Jackob^^ Pamiętnik Wampirów jest bardziej brutalny, krew się przez cały czas leje. Każdy chce wszystkich zabić, oprócz panny Eleny, która jest chodzącym aniołem.

Jestem team Damon, bo nie rozumiem jak można lubić Stefana... Jest chodzącą dobrą ciapą, może silną, ale jednak, jego teksty, wszystko to mnie od niego odpycha, a niestety jego najwięcej widzimy.

Hmm... jak teraz sobie przypominam, to właśnie zaczęłam oglądać ten serial z powodu Iana Somerhaldera, który gra Damona, ponieważ w Lostach miał swoją krótką rolę jako Boone - żałowałam, że tak krótką. I chciałam zobaczyć na ile mój żal był adekwatny do umiejętności scenicznych. Okazało się, że średnio.